Jak jest dużo balonów to musi być wielkie… BUUUUM? Nieeee, musi być Wielkie Otwarcie! I było! 08.09 oficjalnie otworzyliśmy naszą wyspę w Galerii Bonarka w Krakowie, a w niej: cuda, prawdziwe cuda. Wśród nich: lewitujący drewniany zegarek – zobaczcie sami!
Ale nie od razu Kraków zbudowano. Z budową naszej wyspy też nie było tak prosto. Ale Gotham City miało swojego Batmana, Metropolis – Supermana, a Tatry – Janosika. Dlatego Plantwear też ma swoich Superbohaterów! Artur, Jacek, Damian, Mateusz, Michał i Wojtek zadbali o to, by – od projektu do montażu – wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Na początku było drewno. I pomysł. A takie połączenia potrafią zaskakiwać! Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? My zaczęliśmy, gdy tylko rzuciliśmy okiem na projekt nowej wyspy. No dobra, ci z bardziej bogatą wyobraźnią wtedy zaczęli. 😀
Bywa u nas jak w ulu, więc projekt był pełen plastrów miodu.
Ale, ale! Powoli wszystko zaczęło nabierać kształtu. Nieco kleju tu, trochę gwoździ tam… zanim się obejrzeliśmy, nasza wyspa była gotowa! W całości wykonaliśmy ją sami. Tymi rencami, tymi! Tymi, które na co dzień dbają o perfekcyjne dopasowanie elementów w drewnianych zegarkach. Jak widać: dla nas nie ma rzeczy niemożliwych.
Cuda robimy! Nie wierzysz? Zobacz nasze realizacje B2B —> Dowiedz się więcej
Tak to się robi, czyli liczy się wnętrze
Projekt wyspy to w 100% dzieło Eweliny. A potem? Czary-mary, hokus-pokus, Jacek przyłożył, Damian przybił, Mateusz skleił i mogliśmy krzyknąć: MAMY TO! Choć może bardziej trafne byłyby okrzyki: “O MAMO!” – tak to jest, gdy efekt przerasta najśmielsze oczekiwania. Widzicie tę dumę? 🙂
Artur przytula wyspę – bo drewno potrzebuje miłości! 😉
Przyszedł też czas na przymiarki, czyli to, co kobiety lubią najbardziej! I choć nie było tu ciuchów ani kosmetyków, a jedynie drewniane zegarki w drewnianych heksagonach, nasz zmysł estetyczny był pod wrażeniem. Nie dość, że piękne, to jeszcze świecą – cudnie!
No ale dobra, pomierzyli, poskładali i… pojechali, bo przecież drewniana wyspa znała swoje przeznaczenie. Kraków czekał, Galeria Bonarka przebierała nogami, a Smok Wawelski wstrzymywał oddech. Pod osłoną nocy, gdy wszyscy śnili o wyprawach na księżyc w drewnianych rakietach, ekipa do zadań specjalnych (z logo Plantwear na piersi!) uwijała się i stawała na rzęsach, by zdążyć z montażem.
Znacie tego Pana? To kapitan Plantwearowego statku – on też tam był w środku nocy! 🙂
I nadszedł ten dzień! Dzieło Superbohaterów spod drewnianej gwiazdy miały zobaczyć tłumy odwiedzające Bonarkę. Powiedzmy sobie szczerze: obok tak oryginalnej konstrukcji nie można było przejść obojętnie. Zwłaszcza, że dzielnie trwał przy niej wieeeeeeelki drewniany stojak z balonami! No a kto nie lubi balonów?
Machamy, machamy, czyli Sybi i Kuba – czekają na Was w Bonarce!
3, 2, 1… Plantwear Bonarka na start!
Pierwsi klienci zaskoczyli nas jeszcze przed oficjalnym otwarciem (Kuba Smagło – pozdrawiamy! :)), ale daliśmy radę! Sybi i Kuba z radością rozdawali nie tylko urocze uśmiechy, ale też sympatyczne breloki z drewnianą koniczynką – na szczęście! Wszystko dzielnie dokumentowała IgaMiodek i to dzięki niej mamy takie super zdjęcia – dzięki Iga!
Uśmiech nr 5 i to razy 2!
Nie brakowało też najmłodszych, którzy wiedzieli, że wyjść z Bonarki bez balona Plantwear, to jak nie być w niej wcale! 😉 Głośne śmiechy, gwar rozmów, setki pytań – zdecydowanie byliśmy najbardziej entuzjastycznym i najweselszym miejscem w całej galerii!
Dużym dzieciom też dawaliśmy balony!
Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie przygotowali czegoś ekstra. Czegoś, co zawładnie wyobraźnią i nie pozwoli zasnąć. Czegoś… nie z tej ziemi! I faktycznie, do ziemi mu daleko: przygotowaliśmy LEWITUJĄCY zegarek!
Oprócz zegarka lewitowała też doniczka. Zaciekawieni? Spokojnie, doniczka (i zegarek!) lewitują nadal i czekają na Was niecierpliwie na naszej wyspie. Więc pamiętajcie: Plantwear Bonarka, poziom 0, tuż przy wejściu do Auchan. Sybi i Kuba już Was wypatrują! A jeśli do Krakowa macie za daleko, odwiedzajcie naszą stronę www.plantwear.pl!
W sierpniu odbył się casting na twarz marki Plantwear. Pięciu zwycięzców – Nikolę, Mateusza, Kasię oraz braci Piotra i Pawła, przedstawiamy na naszym Facebooku. Mateusz to pasjonat dobrych filmów oraz długich drzemek. Nikola uczy języka angielskiego w szkole językowej oraz w przedszkolu, jest studentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Kasia pochodzi z Cieszyna i na co dzień zajmuje się rzeźbiarstwem. Natomiast Paweł i Piotr pasjonują się sportem, zwłaszcza crossfitem i boksem. …
Opowiedzieliśmy Wam już, jak powstaje każdy polski zegarek Plantwear – od koperty, po dekielek. Czas dowiedzieć się, w jaki sposób łączymy wszystkie elementy oraz co się dzieje z zegarkiem, gdy już jest kompletny! O tym, jak wykonujemy drewniane koperty, tarcze i dekielki do naszych zegarków, przeczytasz w artykule “Polskie zegarki drewniane Plantwear – jak powstają? cz. 1”. Jeśli jeszcze go nie znasz, koniecznie nadrób przed dalszą lekturą. 😉 …
Wiecie, ile to jest ponad 30 stopni przy braku wiatru? Ile to jest 39km? 14 lodziarni i prawie 1,5 kg lodów jednego dnia? Niektórzy już wiedzą. Sprawdzili. Przeżyli. Spróbowali i… zdobyli wyjątkowy drewniany medal, który przygotowaliśmy dla wszystkich uczestników organizowanego przez Good Lood treningu “Biegam, aby jeść więcej loodów”. Zobaczcie, jak było! W życiu liczą się fajni ludzie i fajne emocje. Dlatego, …
Lewitujący zegarek i inne cuda, czyli Plantwear w Galerii Bonarka!
Jak jest dużo balonów to musi być wielkie… BUUUUM? Nieeee, musi być Wielkie Otwarcie! I było! 08.09 oficjalnie otworzyliśmy naszą wyspę w Galerii Bonarka w Krakowie, a w niej: cuda, prawdziwe cuda. Wśród nich: lewitujący drewniany zegarek – zobaczcie sami!
Ale nie od razu Kraków zbudowano. Z budową naszej wyspy też nie było tak prosto. Ale Gotham City miało swojego Batmana, Metropolis – Supermana, a Tatry – Janosika. Dlatego Plantwear też ma swoich Superbohaterów! Artur, Jacek, Damian, Mateusz, Michał i Wojtek zadbali o to, by – od projektu do montażu – wszystko było dopięte na ostatni guzik.
Zegarki i okulary ze zdjęcia znajdziesz u nas! —> Dowiedz się więcej
Od deski do deski – od projektu do… zaskoczenia!
Na początku było drewno. I pomysł. A takie połączenia potrafią zaskakiwać! Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? My zaczęliśmy, gdy tylko rzuciliśmy okiem na projekt nowej wyspy. No dobra, ci z bardziej bogatą wyobraźnią wtedy zaczęli. 😀
Bywa u nas jak w ulu, więc projekt był pełen plastrów miodu.
Ale, ale! Powoli wszystko zaczęło nabierać kształtu. Nieco kleju tu, trochę gwoździ tam… zanim się obejrzeliśmy, nasza wyspa była gotowa! W całości wykonaliśmy ją sami. Tymi rencami, tymi! Tymi, które na co dzień dbają o perfekcyjne dopasowanie elementów w drewnianych zegarkach. Jak widać: dla nas nie ma rzeczy niemożliwych.
Cuda robimy! Nie wierzysz? Zobacz nasze realizacje B2B —> Dowiedz się więcej
Tak to się robi, czyli liczy się wnętrze
Projekt wyspy to w 100% dzieło Eweliny. A potem? Czary-mary, hokus-pokus, Jacek przyłożył, Damian przybił, Mateusz skleił i mogliśmy krzyknąć: MAMY TO! Choć może bardziej trafne byłyby okrzyki: “O MAMO!” – tak to jest, gdy efekt przerasta najśmielsze oczekiwania. Widzicie tę dumę? 🙂
Artur przytula wyspę – bo drewno potrzebuje miłości! 😉
Przyszedł też czas na przymiarki, czyli to, co kobiety lubią najbardziej! I choć nie było tu ciuchów ani kosmetyków, a jedynie drewniane zegarki w drewnianych heksagonach, nasz zmysł estetyczny był pod wrażeniem. Nie dość, że piękne, to jeszcze świecą – cudnie!
Piękny pomarańczowy zegarek, prawda? —> Dowiedz się więcej
Plantwear w Krakowie: Bonarka też nas ma!
No ale dobra, pomierzyli, poskładali i… pojechali, bo przecież drewniana wyspa znała swoje przeznaczenie. Kraków czekał, Galeria Bonarka przebierała nogami, a Smok Wawelski wstrzymywał oddech. Pod osłoną nocy, gdy wszyscy śnili o wyprawach na księżyc w drewnianych rakietach, ekipa do zadań specjalnych (z logo Plantwear na piersi!) uwijała się i stawała na rzęsach, by zdążyć z montażem.
Znacie tego Pana? To kapitan Plantwearowego statku – on też tam był w środku nocy! 🙂
I nadszedł ten dzień! Dzieło Superbohaterów spod drewnianej gwiazdy miały zobaczyć tłumy odwiedzające Bonarkę. Powiedzmy sobie szczerze: obok tak oryginalnej konstrukcji nie można było przejść obojętnie. Zwłaszcza, że dzielnie trwał przy niej wieeeeeeelki drewniany stojak z balonami! No a kto nie lubi balonów?
Machamy, machamy, czyli Sybi i Kuba – czekają na Was w Bonarce!
3, 2, 1… Plantwear Bonarka na start!
Pierwsi klienci zaskoczyli nas jeszcze przed oficjalnym otwarciem (Kuba Smagło – pozdrawiamy! :)), ale daliśmy radę! Sybi i Kuba z radością rozdawali nie tylko urocze uśmiechy, ale też sympatyczne breloki z drewnianą koniczynką – na szczęście! Wszystko dzielnie dokumentowała Iga Miodek i to dzięki niej mamy takie super zdjęcia – dzięki Iga!
Uśmiech nr 5 i to razy 2!
Nie brakowało też najmłodszych, którzy wiedzieli, że wyjść z Bonarki bez balona Plantwear, to jak nie być w niej wcale! 😉 Głośne śmiechy, gwar rozmów, setki pytań – zdecydowanie byliśmy najbardziej entuzjastycznym i najweselszym miejscem w całej galerii!
Dużym dzieciom też dawaliśmy balony!
Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie przygotowali czegoś ekstra. Czegoś, co zawładnie wyobraźnią i nie pozwoli zasnąć. Czegoś… nie z tej ziemi! I faktycznie, do ziemi mu daleko: przygotowaliśmy LEWITUJĄCY zegarek!
Oprócz zegarka lewitowała też doniczka. Zaciekawieni? Spokojnie, doniczka (i zegarek!) lewitują nadal i czekają na Was niecierpliwie na naszej wyspie. Więc pamiętajcie: Plantwear Bonarka, poziom 0, tuż przy wejściu do Auchan. Sybi i Kuba już Was wypatrują! A jeśli do Krakowa macie za daleko, odwiedzajcie naszą stronę www.plantwear.pl!
2 replies to “Lewitujący zegarek i inne cuda, czyli Plantwear w Galerii Bonarka!”
Sylwia
Witam, czy jest możliwość bransoletki z sówką
Gabriela Janczar
Sylwia, na tę chwilę nie mamy bransoletki z sówką. Wszystkie dostępne wzory znajdziesz na https://plantwear.pl/bransoletki/ – zapraszamy! 🙂
Podobne wpisy
Laureaci castingu na twarz Plantwear
W sierpniu odbył się casting na twarz marki Plantwear. Pięciu zwycięzców – Nikolę, Mateusza, Kasię oraz braci Piotra i Pawła, przedstawiamy na naszym Facebooku. Mateusz to pasjonat dobrych filmów oraz długich drzemek. Nikola uczy języka angielskiego w szkole językowej oraz w przedszkolu, jest studentką dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Kasia pochodzi z Cieszyna i na co dzień zajmuje się rzeźbiarstwem. Natomiast Paweł i Piotr pasjonują się sportem, zwłaszcza crossfitem i boksem. …
Polski zegarek Plantwear – jak powstaje? cz. 2
Opowiedzieliśmy Wam już, jak powstaje każdy polski zegarek Plantwear – od koperty, po dekielek. Czas dowiedzieć się, w jaki sposób łączymy wszystkie elementy oraz co się dzieje z zegarkiem, gdy już jest kompletny! O tym, jak wykonujemy drewniane koperty, tarcze i dekielki do naszych zegarków, przeczytasz w artykule “Polskie zegarki drewniane Plantwear – jak powstają? cz. 1”. Jeśli jeszcze go nie znasz, koniecznie nadrób przed dalszą lekturą. 😉 …
Biegam, aby jeść więcej lodów – zobaczcie jak było!
Wiecie, ile to jest ponad 30 stopni przy braku wiatru? Ile to jest 39km? 14 lodziarni i prawie 1,5 kg lodów jednego dnia? Niektórzy już wiedzą. Sprawdzili. Przeżyli. Spróbowali i… zdobyli wyjątkowy drewniany medal, który przygotowaliśmy dla wszystkich uczestników organizowanego przez Good Lood treningu “Biegam, aby jeść więcej loodów”. Zobaczcie, jak było! W życiu liczą się fajni ludzie i fajne emocje. Dlatego, …